niedziela, 23 grudnia 2012

w ramach powrotu...



Ot i skończył mi się dostęp do Internetu, a co za tym idzie coraz dalej mi do cywilizacji. Zaprzyjaźniam się za to z sąsiadem i opanowuję maniery Perfekcyjnej Pani Domu. Staram się utrzymywać porządek w trybie constans.

Nic jeszcze nie lśni i w białych rękawiczkach nikogo tu nie wpuszczę, ale to wiejski dom. Wiejski dom, w którym chodzi się w butach.

Powinnam w ramach powrotu do natury postarać się zaprzyjaźnić również z tą naturą. Ale natura jest za zimna.

Czuję się jak Królowa Śniegu. Brakuje mi tylko sań z dzwoneczkami i 6 reniferów na podwórku.

Albo owiec. W końcu mam warunki na owce, a ja zawsze chciałam być pastereczką w wolnych chwilach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz