piątek, 29 marca 2013

nie do opisania...

Wydziergałam wczoraj pisanki. I to tyle z mojej strony jeśli chodzi o święta czy cokolwiek innego.

Bardziej niż świąt czy czegokolwiek wyczekuję zmiany czasu. Jeśli chodzi o mnie i o wiejskie włości to czas już został przestawiony na letni, no ale wyjątkowo biorę pod uwagę resztę świata. Naprawdę wyjątkowo.

Wiejski świat jest poza tym pełen niespodzianek. Na przykład niespodzianką dla mnie była siekiera. I to, że siekiera w rękach kobiety jest równie skuteczna co w rękach mężczyzny. I dobrze mi w ręku leży.

W dodatku rąbanie drzewa jest... nie do opisania. Nie zrozumie tego nikt, kto sam w życiu nie spróbował.

A w moim życiu naprawdę naprawdę brakuje mężczyzny, ale takiego który będzie gotował. Niczego innego od niego nie oczekuję.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz