niedziela, 21 kwietnia 2013

w słońcu...

Wreszcie można na wsi porządnie pracować. Do wyboru są zajęcia fizyczne lub praca umysłowa, obydwie na świeżym powietrzu. I w słońcu!

Mężczyzna z efektem "wow!" przywiózł jakieś śmieci. On twierdzi, że to jego praca, ja twierdzę, że to śmieci i teren wokół małego białego domku ma być nimi nie skażony w promieniu co najmniej 5m.

Przywiózł też pranie. Nie, to nie były wyprane ubrania, to były ubrania do prania.

Dopóki on gotuje, to ja mogę prać. Ale kiedy ja jestem głodna, to pralka jest jeszcze w gorszym nastroju.

W każdym razie na razie wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Cała nasza trójka, w tym pralka.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz